LIFESTYLE

Powrót do natury

napisane przez: Karolina Październik 9, 2018 0 komentarzy

Od jakiegoś czasu mam już dość patrzenia na wyimaginowany świat sztuczności. Rzygam idealnym światem. Może już się starzeję, a może to różnica pokoleń i nie mogę za bardzo się do niej przyzwyczaić. Być może wpływ na to miała zmiana mojego sposobu życia, odżywiania i ogólnie pojętej lepszej świadomości naszprycowania naszego świata chemią i sztucznością.

Bloga założyłam, bo lubię pisać i odpręża mnie to, ale też w celu wyrzucenia z siebie niektórych myśli, po prostu wyżycia się na wirtualnym papierze. To miał być i jest rodzaj mojego pamiętnika. Nie piszę tu o rzeczach sztucznych, wymyślnych, wyimaginowanych, nieprawdziwych i nienaturalnych. A najczęstszym pytaniem dotyczącym mojego tworzenia w Internecie jest :

„zarobiłaś już coś na blogu?”

Nie!!! Nie zarobiłam, bo kto chciałby zrobić tekst sponsorowany o zakwasie buraczanym, albo płukaniu ust olejem??? To przecież zbyt naturalne. Gdybym pisała o czekoladzie albo batonach naszprycowanych tablicą Mendelejewa, albo o sztucznych cyckach, to pewnie mogłabym zarobić forsę, a tak jestem skazana na niesponsoring mojej twórczości i co??? Dobrze mi z tym, bo nie ma nic gorszego od wykonywania czegoś niezgodnie ze sobą. Wiem, przerabiam to na etacie 😉 Może kiedyś zjawi się ktoś poważny, kto wbije się w mój świat naturalności i spokoju.

Pod koniec kwietnia tego roku nastąpił ten wieczór, kiedy zmyłam ze swej twarzy podkład, który nałożyłam rano, spojrzałam w lustro i powiedziałam sobie:

„no nie jest tak tragicznie”.

Pojechałam skorzystać z tygodniowych kąpieli słonecznych bez stosowania kremów z filtrem… TAK, TAK – NIE STOSUJĘ KREMÓW Z FILTEM!!! Opalam się bez tej nadmuchanej „ochrony” i majóweczkę spędziłam na poprawie kolorytu swojej buzi. Okazało się, że po dziś dzień nie potrzebuję do twarzy nic oprócz kremu nawilżającego. Nie używam podkładu, ani żadnych innych kosmetyków do cery. Jedyną rzeczą, z którą nie mogę się rozstać, a właściwie dwiema rzeczami, są: tusz do rzęs i hybryda na paznokciach – ale cóż, jakieś grzechy też trzeba mieć na koncie.  Makijaż wykonuję wychodząc na imprezkę, bo wtedy mam nadzieję, że jak go zmyję, to nikt mnie na drugi dzień nie pozna 😉

Przeraża mnie, że naprawdę piękne dziewczyny robią sobie operacje plastyczne, bo nie czują się wystarczająco ładne, a co mają powiedzieć te o przeciętnej urodzie?  Szczerze i po ludzku smuci mnie, że nawet wyjątkowo ładne dziewczyny nadal nie są z siebie zadowolone. Jak to jest? Dlaczego aż tak się w tym wszystkim zapędziliśmy. Przyznaję, że kilka lat temu chciałam sobie cycki poprawić, bo po ciążach, karmieniu – no nie były takie, jak wcześniej. Całe szczęście wyleciało mi to ze łba i być może to naprawdę świadczy o moim starzeniu się…

Lubię przebywać na Instagramie i ten rodzaj mediów społecznościowych bardzo mi odpowiada, bo uwielbiam zdjęcia, ale te ładne i naturalne. Jestem już zmęczona zdjęciami z pozycjami na ból głowy, wysuniętą nóżką, brwiami na pół twarzy, rewią mody, fit dupami, walką o serduszka. Nie umiem przez to przebrnąć, a na pewno jest jeszcze na insta prawdziwy świat. Kiedyś było tam fajniej, dopóki ludzie nie zaczęli kręcić photoshopowych biznesów.

Ej Ludziska, a może to rzeczywiście ze mną jest coś nie halo??? Bo czy nie nazwiecie pierdolniętym kogoś, kto myje zęby własnoręcznie zrobioną pastą, stosuje tylko szare mydło, nie używa sklepowych antyperspirantów, kremów z filtrem i nie przejmuje się bałaganem w mieszkaniu, a samą siebie uważa za naturalnie piękną, szczególnie wtedy, gdy uśmiechając się pokazuje pełne uzębienie 😉 No rzeczywiście GŁUPIA jakaś ta Karmazynowa…

P.S. Usłyszałam ostatnio fajne zdanie, które idealnie trafiło w mój światopogląd:

„Nie słyszałem nigdy o człowieku, który na łożu śmierci żałowałby, że za rzadko sprzątał w mieszkaniu i był za brzydki…”

Jeśli uważasz, że ten tekst o naturalności zasługuje na dotarcie do większej rzeszy, udostępnij go i podziel się z innymi. Nie bądź samolubem 😉

Jeśli jeszcze nie wiesz, to jestem również na Facebooku TUTAJ – będzie mi niezmiernie miło, jak polubisz mój Funpage

Może Cię też zainteresować:

Zostaw komentarz