LIFESTYLE

Pełnoetatowa Mama – czy to moje powołanie???

napisane przez: Karolina Sierpień 7, 2016 0 komentarzy

Każdy ma jakieś powołanie i każdy spełnia się w czymś innym. A ja po prostu jestem stworzona do bycia mamą 🙂

I tak po prostu, chcę spędzać czas z moimi dziećmi – dużo czasu. Czy coś w tym złego? Nie dla mnie.

Wkurza mnie stwierdzenie, że

„mama, to powinna wracać do pracy zaraz po urlopie macierzyńskim, dla zdrowia psychicznego, lepszego samopoczucia i szczęścia w pracy, dzięki któremu dziecko również będzie szczęśliwe, bo przecież szczęśliwa mama, to szczęśliwe dziecko. No bo co robić w tym domu? Pranie, sprzątanie, gotowanie, zakupy, przecież kto by chciał kurą domową zostać?”

No właśnie o to chodzi, że ktoś by chciał. Są mamy, które ponad wszystko wybiorą siedzenie w domu z dzieckiem niż powrót do pracy. Znam takie osobiście 🙂 I wcale od tego nie sfiksują. Praca w domu, jest taką samą pracą, jak każda inna, tylko trochę bardziej wyczerpującą, bez urlopu, przez 24 godziny na dobę i bez wynagrodzenia. Jednak są osoby, które się na nią decydują. Jedną z nich jestem ja 🙂

Już nie raz słyszałam, że ze mnie to taka MATKA POLKA, albo: czy ja to nie mogłabym zrobić sobie urlopu od tych dzieci i wyjechać z mężem gdzieś na tydzień, dwa, albo miesiąc  bez nich? Pewnie, że bym mogła, ale nie chcę!!!

Bo dlaczego mam zwiedzać i spędzać miło czas tylko z jedną osobą, którą kocham, jak mogę go spędzić z trzema moimi miłościami?

Dlaczego nowe miejsca mam widzieć tylko z mężem, skoro mogę pokazać je również dzieciom?

Dlaczego mam tęsknić i zastanawiać się, co u moich dzieci, skoro mogę je mieć przy sobie?

Dlaczego mam poświęcić 8 czy 12 godzin codziennego życia pracodawcy, skoro mogę je poświęcić dzieciom?

Tak, jestem MATKĄ POLKĄ!!! Lubię móc zjeść  z dziećmi śniadanie, obiad i kolację, lubię z nimi podróżować i pokazywać im nowe miejsca – lubię mieć dla nich czas i będę z tego korzystała tyle, ile się da, bo za kilka lat to one nie będą zachwycone spędzaniem czasu ze mną, a nie chcę żałować, że wtedy, kiedy mogłam być z nimi, byłam gdzieś indziej. Najlepsza Babcia, najlepsza Niania i najlepsza Ciocia nie zastąpią czasu spędzonego z rodzicami.

To nie chodzi o to, żeby być z tymi dziećmi non stop i nie mieć chwili wytchnienia, chwili dla siebie, tylko o to, żeby efektywnie spędzać z nimi czas i dać im poczucie, że jesteśmy, że mogą na nas liczyć, że nie są tylko obowiązkiem wychowawczym, który widzimy rano i przed snem. Bo  to Ty MAMO i Ty TATO jesteś dla dziecka, a nie odwrotnie. Myślę, że dużo więcej kobiet decydowałoby się na osobiste wychowanie swoich pociech, gdyby miały taką możliwość, przede wszystkim finansową. Urlop wychowawczy, owszem, można wziąć, ale w większości wypadków, nikt Ci za niego nie zapłaci. Z drugiej jednak strony, taki urlop niesamowicie rozwija: matki stają się zaradne, obrotne, pełne pomysłów i  zawsze znajdą możliwość, aby pieniądze zarobić spełniając się przy tym, realizując swoje pasje i będąc przy dzieciach.

Korzystaj i celebruj każdą chwilę spędzoną ze swoim dzieckiem, ono młodsze nie będzie i nikt nie wynagrodzi Ci tych chwil, które straciłaś będąc gdzieś indziej.

mama-i-tata

 

 

Może Cię też zainteresować:

Zostaw komentarz