LIFESTYLE

Bo mi się chce

napisane przez: Karolina Lipiec 17, 2016 0 komentarzy

„Po co piszesz bloga?”  – bo chcę….

„Po co stosujesz dietę?”  – bo chcę…..

„Dlaczego non stop się uśmiechasz?” – bo chcę… i mam wszystkie zęby, więc je pokazuję.

Większość rzeczy, które nam się w życiu przytrafiają, to nasze wybory. Możemy kupić banana z kropkami, albo tego bardziej zielonego, możemy wyjść na spacer, albo zostać w domu i oglądać telewizję, możemy również wybrać, czym w życiu się zajmiemy, czy będziemy pracować fizycznie, umysłowo, czy w ogóle nie będziemy pracować. Czy wybierzemy etat, samozatrudnienie, otworzymy wielki biznes, czy zaangażujemy się na przykład w MLM. Wybór mamy zawsze. Czasem sytuacja życiowa niby „zmusza” nas do podjęcia decyzji niezgodnej z naszym sumieniem, ale nasza głowa jest od tego, żeby takie decyzje odwracać. We wszystkich naszych wyborach liczą się po prostu CHĘCI, które w połączeniu z ambicją potrafią zdziałać cuda.

Znacie takie powiedzenie: CHCIEĆ, TO MÓC? Ostatnio mam je w głowie non stop. Wszystkie decyzje podejmowane w naszym życiu i nieograniczone przepisami prawnymi (na które wpływu nie mamy) są naszym wyborem, albo czegoś chcemy i jesteśmy w stanie zrobić wiele, żeby osiągnąć cel, albo czegoś nie chcemy i to odpuszczamy, więc dlaczego za wszystkie niepowodzenia potrafimy obwiniać cały świat:

„nie zrobiłam kaloryfera na brzuchu przed wakacjami, bo nie miałam czasu poćwiczyć” – NIE!!! Nie zrobiłaś go, bo nie chciałaś! Każdy ma tylko 24 godziny do wykorzystania w ciągu doby i w jakiś sposób jedni mają ten kaloryfer, a inni nie. Ciekawe dlaczego???

„Nie kupiłam sobie tej sukienki, bo nie mam kasy” – NIE!!! Nie kupiłaś jej, bo nie chciałaś jej kupić! Kasę zawsze można zarobić, w obecnych czasach jest tyle możliwości zarobienia, dorobienia, tylko trzeba chcieć.

Bez chęci nic nie zrobimy i nie zmienimy nic w naszym życiu. Nikogo też nie namówimy, żeby takie chęci zaczął nagle posiadać, albo, żeby zmienił swoje negatywne chęci bycia złym i robienia ludziom na złość w pozytywne nastawienie.

Jak sprawić, żeby nam się chciało chcieć. To już kwestia motywacji. Moim największym motywatorem do działania są dzieci, bo dla nich robię większość rzeczy w moim życiu, ale największe chęci do jakiegokolwiek działania mam wtedy, gdy ktoś mi powie: NIE DASZ RADY, TO CI SIĘ NIE UDA! Chęci przychodzą momentalnie i działanie też się pojawia, a jak do tego dochodzi jeszcze super rezultat moich starań, to jest pełen sukces. Są takie dni, kiedy człowiekowi nic się nie chce (kobiety chyba częściej tak mają), trzeba je przetrwać i wziąć się w garść. Jeśli taki stan trwa zbyt długo, raczej wymaga pomocy specjalisty 😉

Życzmy sobie, żeby nam się chciało chcieć 🙂

Może Cię też zainteresować:

Zostaw komentarz