LIFESTYLE

Którym śmietnikiem jesteś?

napisane przez: Karolina Wrzesień 19, 2017 0 komentarzy

Odmian śmietników jest kilka: są te na szkło, na papier, na plastik i bynajmniej nie chodzi mi o to, abyśmy się do nich porównywali i nie na nich chcę się dzisiaj skupić. Znalazłam jednak jeszcze kilka odmian innego rodzaju śmietników i co się okazało…., że kiedyś mogłam utożsamić się z każdym z nich. Dziś oczywiście tego żałuję,  naprawiam popełnione błędy i powiem, że już nie jest mi tak ciężko. Bo najtrudniej jest zacząć odłączanie od niszczącego nas śmietnika.

O co tu chodzi??? O jaki śmietnik?

Właściwie to on jest jeden, ale podzielony na kilka stref, to tak jakby jeden worek, do którego wrzucamy różne przedmioty, a one dokonują już samodzielnego podziału na grupy i podgrupy. Tym śmietnikiem jest NASZ ŻOŁĄDEK, a śmieci, które do niego wrzucamy tworzą kolorowe śmietniczki w skutkach różnie oddziałujące na nasz organizm. Tak to sobie rysuję w mojej wyobraźni.

Jest ŚMIETNIK BIAŁY – mający ogromną moc energetyczną, pobudzający i powodujący różnego rodzaju schorzenia, a do tego karmiący te schorzenia i dodający im objętości – zwany inaczej ŚMIETNIKIEM CUKROWYM. Ja uwielbiałam cukier, pod każdą postacią i wszystko zawsze słodziłam. Z czasem moja świadomość na jego temat rosła, ale nie na tyle, żeby z niego rezygnować zupełnie. Dopiero dieta AIP zmusiła mnie do kompletnego odstawienia. Powiększając biały śmietnik w żołądku sprawiamy, że komórki  w naszym organizmie mają większą skłonność do nowotworzenia, a jeśli to nowotworzenie powstanie, a my nadal będziemy powiększać biały śmietnik, to komórki te będą rosły i rosły i namnażały się i tak dalej i tak dalej…. W jakich produktach jest cukier? Niestety obecnie w większości, choć często ukryty pod innymi nazwami: jak na przykład syrop glukozowo-fruktozowy (to jeszcze gorsze świństwo niż biały cukier)

Czy tworzysz biały śmietnik w swoim żołądku, albo żołądku swojego dziecka?

Ja tworzyłam 🙁

Jest ŚMIETNIK BRĄZOWY – tak go nazwałam, bo kojarzy mi się z chlebem, a ten ma zazwyczaj kolor kupy ;), w rezultacie dotyczy GLUTENU, czyli to ŚMIETNIK GLUTENOWY. Czym jest gluten i co powoduje? Można o tym napisać epopeję. Powstało wiele artykułów na całym świecie na temat tego modnego obecnie ustrojstwa. Są jego zwolennicy i przeciwnicy. Ja zaliczam się do tych drugich i wykluczony mam z diety już pewnie na zawsze, bo tarczycowcy spożywać go nie powinni. Dla zainteresowanych, czym tak naprawdę jest gluten i co powoduje, odsyłam do bardzo merytorycznego artykułu: https://www.facebook.com/MauriczTrainingCenter/posts/998159566949774:0?__mref=message_bubble

Czy tworzysz brązowy śmietnik w swoim żołądku, albo żołądku swojego dziecka?

Ja tworzyłam u obojga, a teraz tylko u jednego, bo na chwilę obecną nie widzę podstaw, żeby go zupełnie wykluczać u Młodszego.

ŚMIETNIK ŻÓŁTY – to ten związany z mlekiem i jego przetworami, zawierający składnik o dziwnej nazwie LAKTOZA, to kolejny CUKIER, tylko tym razem mleczny. Moja Karmazynka miała z nim problem już podczas pierwszych dni karmienia piersią. Nietolerancja laktozy wynika z braku lub małej ilości enzymu trawiennego Laktazy, dzięki któremu laktoza jest w stanie się rozłożyć w jelicie. Generalnie uważam, że mleko nie należy do produktów zdrowych i można je zastąpić znacznie bardziej pożywnymi produktami.

Tworzenie tego śmietnika w moim i dzieci żołądku jest już zakończone, choć młodszy tęskni za serkiem wiejskim…

ŚMIETNIK CZARNY – dla mnie ten najgorszy, bo związany z całą chemiczną tablicą Mendelejewa dodawaną do żywności. Odkąd świadomie wybieram produkty ze sklepowych półek, okazuje się, że można kupić takie, które nie są naszprycowane. Dlatego tak ważnym jest czytanie etykiet przed włożeniem produktu do wózka w supermarkecie. Producent ma obowiązek napisać dokładny skład produktu na opakowaniu i wierzę, że tak też robi.

Pewnie znalazłyby się jeszcze inne śmietniki, które stanowiłyby podgrupy tych głównych śmietników, jak na przykład ŚMIETNIK ALUMINIOWY czy ŚMIETNIK METALI CIĘŻKICH,  itp. i okazałoby się, że nie ma jak żyć i strzec naszego żołądka przed toksycznością.

Nie wiem, jak Wy, ale ja wracam do źródeł i wcale nad tym nie ubolewam i nie znaczy to również, że nie wypiję lampki wina do obiadu, albo driniacza z mężem mym, jak będę miała na to ochotę. Zdrowy rozsądek i używanie WŁASNEGO MÓZGU jako przewodnika po świecie zdrowia i urody, to podstawa. Nie dajmy się zwariować w śmietnikowym świecie i pamiętajmy też o tym, że wszystko obecnie, to biznes, któremu się poddajemy albo wybierzemy własną ścieżkę po zdrowie. Ja wybieram PALEO ZDROWIE i publicznie oświadczam, że zamierzam żyć 108 lat. Tak to sobie wymyśliłam 🙂

Może Cię też zainteresować:

Zostaw komentarz