AUTO-ZDROWIE

Nie bagatelizuj bólu u dziecka

napisane przez: Karolina Lipiec 27, 2016 2 komentarze

Ten wpis do najweselszych nie należy, jednak, w moim odczuciu może komuś pomóc, dlatego zdecydowałam się go stworzyć. Podkreślam, że medykiem nie jestem i piszę tylko z własnego doświadczenia i obserwacji.

Wszystkie mamy wiedzą doskonale, że ból brzucha jest na porządku dziennym u dzieciaków. Zazwyczaj, jak boli, to w okolicy pępka. Czyż nie? Nigdy nie wiadomo, czy to z przejedzenia, zatwardzenia, rozwolnienia, czy stresu, a czasami też dochodzi symulacja, bo do szkoły się nie chce iść, bo tęsknię za mamą, tatą, babcią, wujkiem i psem.  Ciężko jest ocenić, czy jechać już na pogotowie, bo to przecież może być wyrostek, czy może rano do lekarza, czy syropek pomoże. No kurcze…. bardzo z tym ciężko.

My kobiety mamy jednak naszą tajną broń w rozwiązywaniu tego typu przypadków. To instynkt macierzyński i szeroko pojęta intuicja.

Przez ostatnie lata byłam kilkanaście razy w szpitalu, poznałam kilkadziesiąt mam i wysłuchałam ich historii i zawsze od różnego rodzaju bólu zaczynały się problemy ich dzieciaków. Czasami były to delikatne schorzenia, a czasami bardzo poważne choroby wyłączające dziecko z życia na kilka lat. Sama pamiętam, jak byłam dzieckiem i moja mam chodząc od lekarza, do lekarza próbowałam dowiedzieć się dlaczego ten brzuch tak często mnie boli. Przez lata nie znaleźli nic niepokojącego, na wyrostek lądowałam w szpitalu kilka razy i do tej pory go mam. U mnie było to ewidentnie ze stresu, bo ja byłam zestresowanym dzieckiem i nastolatką (tak na własne życzenie). Kiedy więc u mojej Karmazynki zaczęły pojawiać się podobne problemy, też myślałam, że to normalne i z wiekiem  przejdzie, ale gdy dołączyły bóle nóg i rąk, szukałam już przyczyny. Oczywiście według wielu znawców, przyczyna była jedna:

„ONA ROŚNIE i tak już będzie do okresu dojrzewania”.

Okazało się zupełnie inaczej, w naszym przypadku ból brzucha i kończyn był wynikiem rozwijającej się choroby autoimmunologicznej, a co ciekawe mój odwieczny ból brzucha był wynikiem tego samego, bo teraz jakoś potrafiłam nad nim zapanować i nie boli. A TO NIESPODZIANKA  🙂

Drodzy Rodzice!

Ból zawsze jest niepokojący. Nie dajcie sobie wmówić, że taka już nasza uroda. Szukajcie, próbujcie różnych metod, czasem na własną rękę, ale myślę, że poznanie własnego organizmu i doprowadzenie go do porządku jest bardzo ważne.

DZIECKO ZDROWE, TO DZIECKO ŻYJĄCE BEZ BÓLU, chyba, że upadnie trzysta pięćdziesiąt razy, potłucze się i połamie – wtedy boleć ma prawo.

Dbajcie o siebie  🙂

 

Może Cię też zainteresować:

2 komentarze

Kasia Lipiec 27, 2016 at 9:47 pm

Zgadzam się. Dobrze że nas tym instynktem obdarzono. U mnie w dzieciństwie ból brzucha okazał się być też przyczyną choroby autoimmunologicznej o czym przekonałam się dopiero po latach,

Reply
Karolina Lipiec 28, 2016 at 1:35 pm

Czyli podobna historia, jak u nas…

Reply

Zostaw komentarz