ROZWÓJ I FINANSE

Wyśmiej, hejtuj i obgadaj – Narodowy Sport Polaków

napisane przez: Karolina Październik 31, 2016 2 komentarze

Będzie krótko i na temat, czyli tak, jak najbardziej lubię – konkretnie.

Okazało się ostatnio, że mnie pojebało i pierdolnięta jestem, a w ogóle to zachowuję się, jak debil z tym zdrowym podejściem do życia i nowym sposobem odżywiania. I pewnie jakaś sekta mnie znów wciągnęła – o cholera, to już nie pierwszy raz!!!

Oczywiście to tezy osób niepodzielających mojego entuzjazmu i mających inne podejście do życia niż ja.  I całe szczęście, że takowi są, bo jakże nudno by było gdyby wszyscy mieli jednakowe zdanie na dany temat. Nie byłoby dyskusji na argumenty, wszyscy twierdziliby, że świat jest biały, albo czarny albo zielony.

Wyśmianie, hejtowanie, krytykowanie i obgadywanie to pewien sposób na życie. Jednak  nie mój, a osób, których życie jest tak nudne, że muszą interesować się życiem innych, aby przetrwać i nadać swemu życiu sens. Zastanawiając się z czego on wynika, wyszły mi proste rzeczy: nuda i zazdrość.

Jak się czymś zajmiesz człowieku, to nie będziesz myślał o innych, bo nie będziesz miał na to czasu.

Ja ludziom zazdroszczę, naprawdę – ale zazdroszczę tylko tym lepszym ode mnie i tę zazdrość zamieniam w podziw, który daje mi kopa w dupę i powoduje, że też chcę osiągnąć coś takiego, co osiągnął ten, którego podziwem darzę. I zazwyczaj o tym mówię prosto w oczy, że mi się podoba, że też bym tak chciała i pytam, jak on to zrobił, jak zdobył, żeby czerpać inspirację i być może spróbować podziałać w kierunku osiągnięcia tego samego. Mam odwagę pochwalić, pogratulować, ale też powiedzieć, że coś mi się nie podoba – tylko tak po ludzku, w oczy, chyba, że ktoś mi bardzo zalazł za skórę, wtedy nie tracę na niego czasu.

Jeśli coś w życiu robię, to robię to, bo tak chcę, bo widzę w tym sens i sprawia mi to przyjemność, albo mam jakiś plan.  Nie robię czegoś dla kogoś, bo mi to nigdy jeszcze nie wyszło, nie robię czegoś, bo tak wypada, bo to jest sztuczne. Ja zazwyczaj mam w dupie, co o mnie myślą inni, a że zazwyczaj robię rzeczy, których inni nie robią, bo boją się, co ludzie powiedzą, to jestem bardziej narażona na hejt. Cóż, taką drogę wybieram i dobrze mi z tym.

Pozdrawiam więc wszystkich moich czytelników. Tych, którzy lubią mnie czytać i tych, którzy nie lubią, ale to robią, żeby mieć o czym gadać. Bardzo dobrze mieć obie grupy czytelników, bo ogień krytyki też jest potrzebny.

Buziaki 🙂

Może Cię też zainteresować:

2 komentarze

Joanna Listopad 6, 2016 at 9:24 am

Bravo Karolajno trzymaj tak dalej:-) ja Ciebie podziwiam za upór i konsekwencje w działaniu i ten wieczny uśmiech na twarzy mimo przeciwności losu 🙂 Buziaki:-)

Reply
Karolina Listopad 6, 2016 at 5:21 pm

Miód na moje serce 🙂 Dziękuję

Reply

Zostaw komentarz