ROZWÓJ I FINANSE

Próbuję do skutku – inaczej umarłabym z nudów – poznaj mnie bliżej

napisane przez: Karolina Listopad 6, 2016 0 komentarzy

Czego o mnie nie wiecie? Z pewnością tego, że jestem mistrzynią zaczynania wielu rzeczy od nowa. Zaczynam od początku, czasem łapiąc kilka srok za ogon i wtedy niespodzianka – niewiele mi wychodzi i niewiele z nich finalizuję. Nauczona więc doświadczeniem, nie rozpoczynam kilku projektów jednocześnie, najpierw kończę jeden, albo chociaż w połowie tego pierwszego rozpoczynam drugi. Dlaczego nie jestem w stanie całego swojego życia poświęcić jednemu przedsięwzięciu?

Bo umarłabym z nudów, a moja energia byłaby niewykorzystana.

Ale nie tylko dlatego. Spójrzcie na nasz świat – on się cały czas zmienia, zmienia się pora roku, zmienia się nasz wiek, nasze doświadczenie, zmieniają się otaczający nas ludzie, nasza sytuacja osobista i materialna. I wyobraźcie sobie teraz, że Wy nie reagujecie na te zmiany. Rodzicie się i całe życie robicie to samo – przychodzi kres Waszego życia, a Wy najbardziej na świecie żałujecie, że poświęciliście się czemuś, co nie było spójne z waszym wewnętrznym przekonaniem, że robiliście coś dla kogoś, albo dla czegoś, ale z pewnością nie dla siebie. Dla mnie to straszne. Ja zawsze będę szukała czegoś nowego, czegoś, co spełni moje oczekiwania w 100%, bo jak do tej pory, poza życiem rodzinnym i macierzyńskim, takich rzeczy nie spotkałam.

Czasami bardzo żałuję, że do tej pory nie osiągnęłam sukcesu w życiu zawodowym. To mnie boli i męczy, z drugiej jednak strony nie lubię robić rzeczy, które są wbrew mojej naturze i temu, co myślę, czuję. Pewnie dlatego nie mogłam być korporacyjnym niewolnikiem 😉

Lubię szukać nowych rzeczy, dzięki którym na mojej twarzy pojawia się uśmiech, jednym z nich jest właśnie pisanie bloga, choć ostatnio mam dla niego coraz mniej czasu, sprawia mi on wiele przyjemności i mogę robić to z radością. Próbowałam i próbuję w swoim życiu wielu nowych przedsięwzięć . Ktoś mógłby zapytać: „Karolina, ale po co Ty to robisz? Przecież masz pracę, rodzinę, mieszkanie i kredyt we frankach 😉 Czego Ci więcej trzeba?”

Trzeba mi więcej próbowania, sprawdzania i odkrywania nowych rzeczy. Jestem, jak dziecko – ciekawe wszystkiego. Wierzę, że pozytywne nastawienie i życie w zgodzie z własnym sumieniem przyniesie sukces każdemu. Próbuję i będę próbowała wszystkiego, aż do skutku, do jakiego skutku, do takiego, który mi powie, że nie ma już sensu.

Pozdrawiam wszystkich szukających własnej szczęśliwej drogi i tych, którzy tę drogę już znaleźli i żyją zgodnie z własnym świat wewnętrznym.

Może Cię też zainteresować:

Zostaw komentarz