LIFESTYLE

Dwa razy nie wchodź do tej samej rzeki…. mnie to nie dotyczy

napisane przez: Karolina Marzec 15, 2017 0 komentarzy

Jak dobrze znów zasiąść przed monitorem komputera w celach innych niż poszukiwanie informacji, ofert, skanowanie Facebooka, czy prowadzenie tabelki w Exelu. Nie było mnie na blogu 4 miesiące – cholera, jak długo!!! To ponad kwartał!!! Codziennie mówiłam sobie, że już od jutra wrócę, już dzisiaj znajdę czas na pisanie, przecież to moja pasja, przecież to mnie rozluźnia, przecież w blogowaniu odkryłam siebie, tak jakby, trochę na nowo. Ciągle brakowało czasu, aż w końcu mobilizacja, cel i PAL!!! JESTEM 🙂 Weszłam do tej samej rzeki kolejny raz 🙂

Należy się Wam w tym momencie trochę wyjaśnień… Pewne grono osób pytało co jakiś czas: „Gdzie Karmazynowa? Nie będziesz już pisać?” A Karmazynowa jak zwykle 1000 zajęć, codzienna gonitwa i brak chwili wytchnienia, ale również jak zwykle… do czasu.

Co mnie zatrzymało i pozwoliło wrócić do pisania? A no, jak zwykle ZDROWIE, które, jak się okazuje rzeczywiście: ” ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, kto cie stracił…” (uwaga, mogłam się pomylić, bo pisałam z głowy 😉 Od tempa życia i powrotu na złą stronę mocy ( czytaj złe odżywianie) moja tarczyca dostała znów po dupie: kołatania serducha, zatrzymanie wody, wysokie TSH i wieczne zmęczenie. Brak ruchu i grzechy żywieniowe również przyczyniły się do upadku Karmazynowej, a oliwy do ognia dolała moja Karmazynka, której wyniki okazały się fatalne.

W związku z powyższym oraz tym, że w końcu widać początki wiosennego klimatu, postanowiłam zwolnić – ostro zwolnić i relaksować się kubkiem zielonej herbaty przy tworzeniu nowych treści. To taka publiczna deklaracja, która ma być motywacją do dalszej pracy nad sobą. Powiedzenie, że DWA RAZY NIE WCHODZI SIĘ DO TEJ SAMEJ RZEKI mnie nie dotyczy. Prawie wszystko, do czego kiedyś wróciłam (a było tego sporo, łącznie z obecnym mężem 😉 było dla mnie lepszą zmianą :), więc mam nadzieję, że tym razem też tak będzie.

Trzymajcie kciuki i bądźcie moim motorem napędowym, a ja się Wam odwdzięczę

Może Cię też zainteresować:

Zostaw komentarz