LIFESTYLE

Jak pozbyłam się cellulitu w 3 tygodnie?

napisane przez: Karolina Czerwiec 23, 2016 0 komentarzy

Pierwszy raz pojawił się w moim życiu po pierwszej ciąży. No cóż…., myślę sobie, każda go ma, dlaczego ja mam go nie mieć.

W drugiej ciąży z racji dodatkowych 25 kg mojego cudownego ciałka, zaatakował nawet moje przedramiona. Po porodzie był wszędzie, na nogach, rękach, brzuchu, tyłku… No cóż…., myślę sobie, każda go ma, dlaczego ja mam go nie mieć?

Podjęłam próby ćwiczeń siłowych, wcierki kremów, balsamów i innych cudownych specyfików, myśląc, może sobie pójdzie…., niestety on jest wierniejszy niż niejeden mężczyzna.

W różnych miejscach czytałamm, jak pozbyć się tego ustrojstwa i ….. nic, no bo przecież po co się starać, skoro możesz iść na łatwiznę i podobno też zniknie. Kilka razy moje oczęta zapoznały się z informacją, że cellulitu można się pozbyć ćwicząc i stosując odpowiednią dietę.  Wyglądało to logicznie i w miarę prosto,  przecież ćwiczyć to ja jeszcze czasami mogę, ale dieta???!!!

No way!!!

Nie zrezygnuje z moich ulubionych bułeczek z przydomowej piekarni, samodzielnie wypiekanego chleba i ciast, cukiereczków, czekolady. No jak żyć bez naleśników, placuszków i dżemów???? No jak się pytam? Ja wieczny obżartus, pochłaniający więcej niż cała moja czteroosobowa rodzina razem wzięta, wrzucająca w siebie wszystko, co ładnie pachnie, wygląda i smakuje, jedząca z pasją…. nagle dowiaduję się:

„ma pani HASIMOTO i niedoczynność tarczycy, włączymy leczenie i będzie się pani lepiej czuła”.

Wychodzę z gabinetu i myślę:

O NIE!!! ŻADNYCH PROCHÓW!!! Przechodzę na dietę.

Tak zaczęła się moja i Zuzi przygoda z dietą AIP (protokół autoimmunologiczny) i tak też, po trzech tygodniach jej stosowania i oglądania się w lustrze, zauważyłam, że ……. CELLULIT zniknął!!! Razem z nim zniknęło moje złe samopoczucie i mnóstwo obrzęków. O kurcze!!! Dieta ma znaczenie!!!

Zastanawiające jest to, że nawet jeśli człowiek ma świadomość pewnych rzeczy, to i tak często nie zrobi nic w kierunku ich poprawy, dopóki nie dostanie porządnego kopniaka od życia. Jak zwykle żałuję, że ten kopniak przyszedł do mnie dopiero teraz :/

Może Cię też zainteresować:

Zostaw komentarz