LIFESTYLE

Nie mogę bez niej żyć…

napisane przez: Karolina Październik 4, 2016 0 komentarzy

Zmieniłam styl życia na zdecydowanie zdrowszy i w pierwszym miesiącu poszła w odstawkę – kompletnie – czasami tylko, jak mi jej brakowało – powąchałam sobie i już było ok. Teraz, kiedy zaczynam powoli wprowadzać  „nowości” do diety – ona powróciła jako pierwsza.

Jak nudne bywają poranki w pracy, na tarasie, w kawiarni bez kubka gorącej, czarnej, pachnącej, aromatycznej i po prostu pysznej KAWY. Doznałam tego uczucia, gdy kilkakrotnie przechodząc obok różnych lokali widziałam ludzików spożywających ten cudowny w swej prostocie napój sporządzony z ziaren kawowca, a ja będąca na diecie AIP mogłam tylko obejść się smakiem.

kawa-auril

To jeden z dwóch najbardziej popularnych napojów na świecie (zaraz po wodzie), którego spożycie stale rośnie. Statystycznie Polak wypija jedną filiżankę kawy dziennie (Ja jestem tym statystycznym :)), jednak w moim otoczeniu jest większość osób, które wypijają więcej.

Przez niektórych nazywana jest używką i pewnie coś w tym jest, bo odczuwam na sobie jej uzależnienie, prawdopodobnie poprzez zawartą w niej kofeinę, czyli nic innego, jak środek psychoaktywny, po którym często „po ścianach latam”.

Spożywanie kawy ma swoje plusy, jak i minusy, chociaż te drugie pojawią się w momencie, kiedy kofeina trafi do naszego organizmu w nadmiarze. Nadmiarem będą 4 filiżanki dziennie. I nie mylmy prawdziwej kawy z napojem kawowym serwowanym nam przez różnych producentów, zarówno w postaci kaw rozpuszczalnych (robione z najgorszej jakości ziaren zawierających pleśń, tzw. grzyba Aspergillus ochraceus), jak i tych saszetkowych typu „cappucino” – przeczytaj jej skład, a nigdy więcej jej nie tkniesz…

auril

Właściwości kawy

Kawa jest jednym z najzdrowszych napojów na świecie, oczywiście ta niezawierająca cukru i mleka.  Ma mnóstwo przeciwutleniaczy, w dodatku pita z umiarem chroni nas przed nowotworami, depresją, cukrzycą, chorobami wątroby i Alzheimerem. Kawa przyspiesza metabolizm, poprawia pamięć i koncentrację.

Minusy picia kawy

Kofeina zawarta w kawie stymuluje wydzielanie KORTYZOLU, hormonu stresu, a wszyscy wiemy, jaki wpływ na nasz organizm ma „stresiwo”. Przez zawartość taniny w naszym organizmie zmniejsza się wchłanianie żelaza, a spożywana w ilości większej niż 4 filiżanki dziennie może mieć jeszcze gorszy wpływ na nasze zdrowie.

Kawa w diecie Paleo, AIP

Czy kawa jest PALEO? Jakoś nie jestem w stanie sobie wyobrazić człowieka pierwotnego siedzącego na trawie, w jaskini, czy na wzgórzu z kubkiem lub filiżanką kawy, więc patrząc z tej strony, z pewnością nie. Jednak założenia diety Paleo mówią o nienakładaniu na siebie rygoru i nietworzeniu zbędnego napięcia, czyli jeśli stosujesz PALEO, podobnie jak ja i nie możesz, również podobnie do mnie, wyobrazić sobie dnia bez kawy – śmiało STARTUJ z filiżanką. Przy diecie AIP kawa jest zabroniona. Całe szczęście AIP nie trwa dłużej niż rok 🙂

Kawa przy chorobach tarczycy

Połączenie kawy z Hashimotką niestety nie wróży dobrze, podobnie jak z innymi chorobami autoimmunologicznymi.  Do mojego mózgu jeszcze to nie dociera, a przynajmniej nie w takim stopniu, z którego wynikałoby racjonalne odstawienie mojego ukochanego trunku. Wszystko przez nasz KORTYZOL – hormon stresu, który stymulowany jest po wprowadzeniu do organizmu kofeiny. W ogóle wpływ kofeiny na nasz układ hormonalny ma ogromne znaczenie. Jeśli jest tak, że nie wyobrażasz sobie poranka bez włączenia ekspresu do kawy i nie funkcjonujesz bez filiżaneczki małej czarnej, może to świadczyć o rozregulowaniu hormonalnym, niekoniecznie związanym z tarczycą. Jeśli spożywamy gluten, kawa często może powodować z nim reakcje krzyżowe, które „atakują” naszą tarczycę.

Kawa u Karmazynowej

Do 27 roku życia mogła dla mnie nie istnieć, a później spróbowałam jej raz, drugi, trzeci i tak już zostało. Codzienne poranne rytuały kawowe uskuteczniane w pracy z kolegą siedzącym wspólnie w pokoju, wprowadziły mnie w nałóg picia brązowego napoju.  Dzisiaj nie wyobrażam sobie bez niej dnia. Być może kiedyś odstawię, ale na razie, w momencie, w którym tak niewiele mi wolno, zamierzam ją pić do woli. Nie słodzę, nie używam mleka – czasem do smaku dodam mleko kokosowe. Jeśli piję w domu – mam dwie ulubione – funkcjonalne, jeśli piję w biegu, zawsze wybieram z ekspresu w sprawdzonych kawiarniach. Kiedyś zawsze brałam Latte z dodatkiem bitej śmietany – taką bombę, po której ruszyć z miejsca się nie mogłam, teraz to się zmieniło, wybieram świadomie.

kawa-funkcjonalna

Kawa funkcjonalna

Słyszałam już różne historie na temat kaw: o tym, że podczas rośnięcia spryskiwane są różnymi chemikaliami, o kasztanach mielonych i dodawanych przez producentów do pudełek, aby kawy było w nim więcej – można to mnożyć, jednak każdy z nas metodą prób i błędów, a także świadomością i dbałością o swoje zdrowie (mam nadzieję) wybiera produkt dla siebie najlepszy. Dlatego piszę tu o takim dobrodziejstwie, jak kawa funkcjonalna, czyli jak sama nazwa wskazuje: spełniająca pewne funkcje. Piję ją nieustannie od 3 lat, kiedy to razem z mężem dokonaliśmy jej odkrycia. Są 4 różne: dwie zarezerwowane dla mnie i 2 dla męża.

Kawa ENERGY

Ulubiona mojego męża – faszeruje się nią rano

W swoim składzie ma: naturalną mieloną kawę, taurynę (działającą korzystnie na układ nerwowy i układ krążenia oraz wzmacniającą serce), guaranę (poprawia koncentrację, kondycję i wydolność organizmu)oraz witaminy z grupy B (zwiększają koncentrację, skupienie i poprawiają nastrój).

Ta kawa ładuje nasze baterie dodając energii, pobudza, orzeźwia, podnosi wydajność psychofizyczną i sprawia, że nasze zmęczenie mija, jak za dotknięciem czarodziejskiej filiżanki. Polecana szczególnie sportowcom, osobom aktywnym, prowadzącym nieregularny tryb życia, często zmieniającym klimat i pracującym na nocne zmiany, ale także przemęczonym. Wypiłam tę kawę tylko raz, a raczej dwa: pierwszy i ostatni. Przy moim niskim ciśnieniu „latałam” po ścianach, jak gdybym miała ADHD wrodzone. Mojego męża nie rusza – pije ją nagminnie.

energy

KAWA ANTYOKSYDACYJNA

Moja ulubiona – jedna filiżanka po śniadaniu lub po obiedzie.

Co ma w składzie? Same cudowności: ekstrakty z green mate i jagód acai, cynk oraz witaminę E. Wszystkie te składniki sprawiają, że jesteśmy w stanie zachować zdrowy i młody wygląd przez bardzo długi czas. Ponadto chronią komórki przed stresem oksydacyjnym, usuwają wolne rodniki, pomagają w prawidłowej syntezie białek DNA i prawidłowym działaniu układu odpornościowego.

Szczególnie polecam tę kawę wszystkim zestresowanym, źle odżywiającym się i palącym papierosy. 3 lata temu, kiedy zaczęłam ją pić, po kilku dniach zauważyłam na swojej twarzy, dekolcie i plecach czerwone bolące zmiany skórne. Nie wiedziałam co to jest, zwalałam na hormony. Kiedy odstawiłam tę kawę – problem zniknął. Okazało się, że podczas jej picia mój organizm tak się oczyszczał, że wywalał z niego „śmieci”   właśnie w ten sposób.

kawa

KAWA METABOLIZM

Kolejna fanatycznie spożywana przez mojego małżonka.

Zawiera ekstrakt z Garcinii cambodżyjskiej (spowalnia wytwarzanie tłuszczy w organizmie i spowalnia apetyt), L-karnitynę, Cynk, Chrom i Witaminy z grupy B.

Ten specyfik szczególnie pobudza do działania nasz układ pokarmowy, przyspieszając metabolizm zarówno kwasów tłuszczowych, węglowodanów, jak i makroskładników odżywczych. Dlatego polecana jest dla osób dbających o linię i stosujących terapię odchudzającą.

fmgroup

KAWA FOCUS

Podobno kawa wypłukuje Magnez z organizmu…, nie znalazłam nigdzie potwierdzenia tej teorii, ale jeśli tak, to ta kawa będzie rozwiązaniem, bo zawiera w swoim składzie właśnie ten pierwiastek. Oprócz Magnezu ma również Witaminy z grupy B, oraz ekstrakt z nasion guarany. Wszystko to sprawia, że znakomicie sprawdza się w momencie, kiedy potrzebujemy być skupieni i skoncentrowani na danym zadaniu i nie chcemy „latać po ścianach”, jak po wypiciu ENERGY. Pomaga nam zmniejszyć uczucie zmęczenia, wyostrzyć zmysły i polepszyć nastrój.

focus

Nie namawiam nikogo do picia kawy, bo ten napój świetnie zastąpi zielona herbata mająca podobny wpływ na organizm człowieka i niezawierająca kofeiny. Jeśli natomiast, tak jak ja, nie możecie się bez niej obejść, polecam wybierać świadomie i rozsądnie kawy, które choć w niewielkim stopniu przyczynią się do poprawy Waszego zdrowia i samopoczucia oraz pozwolą Wam rozpocząć zmianę stylu życia na zdrowszy.

Miłej porannej (i nie tylko) kawusi 🙂

kawa-karmazynowa

Jeśli uważasz, że ten tekst zasługuje na dotarcie do większej rzeszy, udostępnij go i podziel się z innymi. Nie bądź samolubem 😉

Jeśli jeszcze nie wiesz, to jestem również na Facebooku TUTAJ i będzie mi niezmiernie miło, jak polubisz mój Funpage

 

Może Cię też zainteresować:

Zostaw komentarz