ZDROWA KUCHNIA

Dobrze zacznij dzień – jutro zrób to na śniadanie

napisane przez: Karolina Sierpień 26, 2018 0 komentarzy

Każdy ma swój sposób na świetne rozpoczęcie dnia. Jedni rano biegają, inni ćwiczą z Chodakowską, jeszcze innym wystarczy wstanie z łóżka prawą nogę i już mogą mówić o dobrze rozpoczętym dniu. Ja mam kilka swoich rytuałów, po wykonaniu których i tak czekam na ten jeden, dzięki któremu nabieram mocy – oczywiście to śniadanie. O śniadaniu i jego ważności pisałam już tutaj, ale teraz chcę Wam zaproponować coś zupełnie innego, co od kilku tygodni praktykuję i po czym przynajmniej do obiadu mogę przenosić góry.

Od jakiegoś czasu moim pierwszym posiłkiem jest koktajl, ale nie taki do picia, rozcieńczony z wodą, czy sok wyciskany z owoców, tylko taka papka, którą śmiało można, a nawet należy jeść łyżką. Oczywiście nie każdy lubi papki, tak jak na przykład mój mąż, który nigdy nie chciał tego jeść, a jak już zjadł łyżkę, to od razu wiadomo co… Choć powiem Wam w tajemnicy, że ostatnio 2 razy się skusił, ale nie powiedział mi, co go do tego pchnęło.

Jeśli ktoś nie lubi papek, to super sposobem jest posypanie koktajlu suszonymi owocami lub orzechami. Wtedy każdy kęs przegryzasz i już jest lepiej dla tych z odruchem nie „nie”

Co daje Ci taki poranny koktajl?

Pewnie słyszałeś o trąbiących w TV reklamach, które namawiają do kupowania sków owocowo-warzywnych, żeby uzupełnić dzienną dawkę zapotrzebowania na owoce i warzywa. Według znawców powinno się zjeść 5 różnych owoców i 5 różnych warzyw dziennie, Ja nie do końca się z tym zgadzam, bo o ile 5 warzyw to konieczność, o tyle 5 owoców, to już trochę za dużo, no chyba, że zjemy 1 truskawkę, banana, 1 wiśnię i 2 czereśnie, ale pomijając ten fakt:

Niech teraz każdy z ręką na sercu się przyzna: ile owoców i warzyw dziennie spożywa…. o kurcze chyba nie wychodzi 10 sztuk…. o Matko!!!! chyba nawet 7 dnie wychodzi!!!! Ja pierdzielę – do 5 nawet nie doliczyłam. UPS. KLOPS.

Już chyba rozumiecie, co chcę Wam przez to uświadomić. Taki koktajl warto zrobić sobie każdego dnia, może nie każdy chce robić go rano, ale jakakolwiek pora dnia by to nie była, po jego zjedzeniu możemy mówić o dziennym sukcesie witaminowym.

W  moim przypadku sprawdza się na śniadanie, bo dość długo pozostaję po nim syta i jestem zdania, że owoce najlepiej jeść na początku dnia, żeby potem nie fermentowały w żołądku.

Skład mojego ratującego dzień koktajlu widzicie na zdjęciu głównym, ale nie codziennie jest tak samo. Możecie do niego dorzucać wszystkie warzywa i zielone liście, które aktualnie macie w lodówce, ogrodzie lub doniczkach. To, co zawsze muszę mieć w swoim koktajlu, to banan i awokado: po pierwsze dlatego, że nadają mu odpowiednią konsystencję, a po drugie banan sprawia, że koktajl jest przesmaczny i słodki. Do tego dorzucam szpinak, jarmuż, pokrzywę i jakieś owoce jagodowe (jeżyny, maliny, jagody) lub porzeczki. Świeże niestety dostępne tylko w sezonie letnim, ale ja zawsze je chomikuję w zamrażalniku i mam do połowy zimy.

Po zmiksowaniu wszystkich składników dolewam troszkę mleka kokosowego , mieszam i śniadanie gotowe. Czasem zabieram sobie koktajl do pracy, na wycieczkę, do samochodu. Niektórzy pytają, co za błoto jem 😉

Ja uwielbiam to moje błoto!!! Zróbcie, spróbujcie i też je pokochacie.

Smacznego 🙂

Może Cię też zainteresować:

Zostaw komentarz