AUTO-ZDROWIE

Tak bardzo było warto!!!

napisane przez: Karolina Październik 9, 2016 4 komentarze

Od samego rana chodziłam jakaś poddenerwowana, wiedziałam co mnie czeka i pomimo tego, iż w głębi duszy wiedziałam, że będzie dobrze, a nawet bardzo dobrze – bałam się. To taki strach, który odczuwasz w żołądku, jelitach, czy gardle przed egzaminem, przed komisją i przed odczytaniem wyników po ważnym badaniu.

Też tak masz? Że nagle toaleta staje się Twoim nieodłącznym przyjacielem, nie możesz nic przełknąć, bo pomimo tego, że codziennie żresz, jak nienażarty potwór, to tego dnia robi Ci się niedobrze na sam widok jedzenia. Ja tak mam i nic na to nie poradzę.

To był mój wielki egzamin, denerwowałam się podobnie jak przed maturą. Wiedziałam, że miałam po drodze kilka potknięć, kilka porażek, ale nie przyjmowałam do siebie wiadomości, że jakikolwiek wynik miałby być zły. Od momentu wkucia igły w moją piękną żyłkę nie przypuszczałam, że cokolwiek może pójść nie po mojej myśli.

I co???

I, jak zwykle , nie pomyliłam się!!!! Ach ta kobieca intuicja!!!!

Nadszedł wielki dzień podsumowania moich czteromiesięcznych starań o moje zdrowie, o uregulowanie hormonów, które tak bardzo potrzebne są do prawidłowego funkcjonowania i dobrego samopoczucia. Wiedziałam, że zdrowy styl życia i zmiana diety mogą zdziałać cuda, słyszałam o tym wielokrotnie, ale dopóki sama nie usłyszałam diagnozy :„ma Pani Hashimoto i niedoczynność” nie byłam w stanie zrezygnować chociażby z pierogów, a co dopiero mówić o chlebie, czy bułeczkach.

Teraz wiem, jak warto było być konsekwentnym w swoim działaniu i zadbać o swoje zdrowie z rozsądkiem – nie łykając tabletek, tylko zmieniając sposób żywienia.

Wyniki, które otrzymałam doprowadziły mnie do totalnego szaleństwa. Żebyście mieli porównanie:

MAJ 2016                            CZERWIEC 2016                                PAŹDZIERNIK 2016

TSH                                       2,9                                         2,35                                                      1,92

FT3                                        3,03(1,80-4,60)                      4,56(3,10-6,80)

FT4                                        1,05(0,93-1,70)                        14,86(12-22)

anty TPO                             339                                                                                                       138

anty TG                                                                                                                                                14

Czy było ciężko? Czasami, jak CHOLERA!!! I czasami grzeszyłam jedząc tabliczkę gorzkiej czekolady, czy pierogi z jagodami. Raz nawet rzuciłam się na McDonalda, bo ślina ciekła mi po pas. Jestem człowiekiem, który uwielbia jeść, smakować nowości, poznawać różne smaki, lubię jeść ciężkostrawnie, tłusto, a do tego jem z wielką pasją, ale bardzo szybko. Zawsze jadłam DUUŻŻŻOOO!!! Naprawdę dużo… A teraz mój styl jedzenia i odżywiania się zmienił – diametralnie i podejrzewam, że będzie się zmieniał dalej, bo ta dieta będzie nadal modyfikowana. Widząc te wyniki i taką poprawę, wprowadzam do diety kasze – różne kasze i w końcu będę mogła jeść chleb.

Za największy sukces w tej mojej batalii uważam to, że nie wzięłam do tej pory żadnej tabletki!!! Jedyne, co łykam, to probiotyki i naturalne suplementy zalecone przez dietetyka. A na tym zależało mi najbardziej i nie oznacza to, w moim przypadku, zupełnej rezygnacji z medycyny, bo uważam, że ta nauka bardzo się rozwija i ma swoim pacjentom wiele do zaoferowania, ale na razie metodą prób i błędów na nas, więc wolę te próby i błędy testować na sobie sama w sposób naturalny.

Kolejnym sukcesem jest utrata wagi i osiągnięcie tej sprzed 10 lat!!! A wcześniej myślałam, że sie nie da, bo jestem już po trzydziestce, bo metabolizm słabszy, bo zbyt mało ruchu, bo bo bo….

Minusem całej sytuacji jest konieczność wymiany całej garderoby, przeróbki, albo po prostu chodzenie w za dużych ciuchach 🙂

Niedługo badania autoimmunologicznej Karmazynki – nie mogę się już doczekać 🙂

Zmiana diety jest trudna, znacznie trudniejsza, niż zażywanie leków, ale jak bardzo warta osiągniętych efektów 🙂

 

Jeśli uważasz, że ten tekst zasługuje na dotarcie do większej rzeszy, udostępnij go i podziel się z innymi. Nie bądź samolubem 😉

Jeśli jeszcze nie wiesz, to jestem również na Facebooku TUTAJ – będzie mi niezmiernie miło, jak polubisz mój Funpage

Może Cię też zainteresować:

4 komentarze

Krystyna Październik 10, 2016 at 12:36 pm

Gratulacje za wytrwałości 👍👍

Reply
Karolina Październik 11, 2016 at 9:15 pm

dziękuję

Reply
Anka Październik 11, 2016 at 5:15 pm

Gratuluję i podziwiam za wytrwałość😊

Reply
Karolina Październik 11, 2016 at 9:14 pm

Dziękuję 🙂

Reply

Zostaw komentarz